piątek, 17 kwietnia 2015

U Filewiczów dzieci nie grymaszą #1 Na dobry początek

Gdy w miniony weekend jechaliśmy pociągiem, wybiła godzina podwieczorku. Dziewczynki wlepiały niecierpliwy wzrok w Mężnego, przygotowującego dla nich owoce, a scenie przyglądała się z boku 2,5 letnia dziewczynka. Jak się okazało - typowy niejadek, za którym trzeba ganiać z łyżką i gimnastykować się, żeby łaskawie coś skubnął.

Nasze dzieci są jej przeciwieństwem - kochają jeść. Swoim apetytem i kulturą jedzenia imponują nawet naszym gościom. Zawsze przy stole, bez poganiania, gadek nad talerzem i pogardy dla mięsnych czy warzywnych kąsków. O tym, że mam w domu dwie małe Głodzille pisałam już w Wilczych apetytach. A teraz opowiem Wam jakie zaklęcia zastosowałam, żeby do tego doszło [trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie metody sprawdzą się w każdym domu, a to, co opisuję jest moim doświadczeniem]:

środa, 25 marca 2015

W Lublinie jest Inaczej.





W lutym zaczęłyśmy z Amelią cykl babskich wyjazdów. Taki chill out międzymiastowy, podczas którego oddajemy się atrakcjom kulturalno - towarzyskim. Póki co zrealizowałyśmy jeden, bo doszłyśmy do wniosku, że nie-ciepło nie jest najodpowiedniejszym gruntem pod uprawę turystyki krajoznawczej. Postanowiłyśmy więc poczekać na bardziej sprzyjające okoliczności przyrody, aby zdobywać kolejne miasta. Czyli już szykujemy kolejny trip :)








piątek, 6 marca 2015

Uważaj na przekąski!

Używki na dłuższą metę są złe. Na krótszą - myślimy, że wszystko jest dla ludzi i że jeśli tylko zechcemy to w każdej chwili możemy z nimi zerwać. Jak Banderas z pączkami. Ale one tylko pozorują poczucie trzymania nad nimi kontroli.

Tak samo działają przekąski.

sobota, 28 lutego 2015

Prosty przepis na Blue Birthday.


Ten pomysł wykluł mi się zaledwie 2 dni przed imprezą. Fakt, że niebieski to mój ulubiony kolor nie miał nic wspólnego z mianowaniem go motywem przewodnim urodzin. Po prostu kilka dni wcześniej dziewczynkom wpadła w ucho piosenka o kolorach. Zaczyna się od niebieskiego, więc nazwały ją sobie po prostu "blue" i od tamtej pory słyszę ich wdzięczne podśpiewywanie blue blue blue blue. Więc dlaczego nie blue birthday? Na szczęście przygotowanie imprezy w tematyce kolorystycznej okazało się sprawą banalną.

środa, 18 lutego 2015

Zupa z cieciorki & cukinii z komosą ryżową 12m +

Cieciorka to brzydka nazwa. Gdybym nie poznała jej przy okazji spożywczej, pewnie nawet nie podejrzewałabym jej o takie powiązania. Może dlatego nigdy mnie szczególnie nie pociągała. Ale skoro nie chciała Agata do cieciorki to przyszła cieciorka do Agaty.